Komentarze
Galeria
Słonecznik (tarcza + korona)
W sumie moja pierwsza poważniejsza przymiarka do astrofoto (po nabyciu spc900nc), wykonane SW 150/750 na eq3/2 (bez napędu póki co), i koronografem własnej roboty. Zdjęcia zestackowane, skadrowane i połączone dlatego widać odcięcie przy tarczy słońca. Tarcza filmowana z użyciem folii Badderowskiej i filtra pomarańczowego.
6.50
Aktualna ocena:
Oddanych głosów: 10
Oddanych głosów: 10
Zamknięto już głosowanie na to zdjęcie
Komentarzy: | 4 |
W ulubionych: | 0 |
Wyświetleń: | 6524 |
Komentarze do zdjęcia
Ponieważ kiedyś bardzo mnie interesował temat zbudowania koronografu troszkę o tym poczytałem. Warunki materiałowe dotyczące poszczególnych elementów i jakość ich wykończenia były wtedy poza moim zasięgiem (a miałem własny warsztat wzorcownię - narzędziownie). Stąd moje zainteresowanie i delikatnie mówiąc wątpliwość czy to co zbudowałeś faktycznie spełnia swoją rolę a to co pokazujesz jest faktycznie tym co się ponad tarczą pojawia. Nawet minimalne bliki czy niewspółosiowości będą dawały efekt taki jak masz na zdjęciu, ale nie będzie to to na czym Ci zależy.
Koronograf zbudowany został z antycznej radzieckiej lunetki z obiektywem 70mm (miała zdemolowaną obudowę), element przysłaniający jest ruchomy aby dobrać jego odległość od okularu do wielkości tarczy (wszystko zamknięte w tekturowej tubie :) ). No niestety mi się też nie podoba obraz korony, ale to wynik przeskalowywania zdjęć w górę i w dół korona była dogrywana na 640x480, tarcza na 320x240, no i same szkło jest dosyć podłej jakości. Jak widać taki wyrób jest dosyć mało efektywny ale działa. Mam teraz zamiar kupić tubę SW 80/400 i rozdłubać ją na porządny telep słoneczny dorabiając wąskopasmowy filtr interferencyjny na H-alfa (udało mi się go zdobyć przez znajomego z zagranicy). I jak pisałem jest to moje pierwsze podejście i do avikowania i do registaxa więc i w obróbce też trochę potknięć było. Ale ogólnie widać, że można coś uzyskać ze śmieciowego koronografu, ale uwaga trzeba najpierw idealnie dobrać wielkość przysłony i sprawdzić ją w projekcji żeby nie prześwietlić matrycy czy wypalić sobie oczu (tak czy inaczej nie polecam zaglądania w taki wyrób własnymi oczyma):). Mam nadzieje że to wystarczy jako wyjaśnienie :). Oczywiście zachęcam do komentowania i oceniania bo jak to mówią "nie ma złych ocen".
Treść komentarza...
Napisz coś więcej na temat tego koronografu. Tak na pierwszy rzut oka to niestety nie przypomina protuberancji. Pozdrawiam!